Amerykańscy uczeni znów nas zadziwiają. Właśnie obwieścili światu, że aby przebadać się na obecność wirusa HIV lub malarii, nie trzeba już chodzić do lekarza.
Wystarczy mieć telefon i specjalne urządzenie, które sami przerobili, biorąc podstawy z mobilnego aparatu fotograficznego...
Przenośna stacja badawcza potrafi zbadać krew i rozróżnić kilka typów komórek, a co za tym idzie rozpoznać w naszej krwi różnego rodzaju wirusy. Telefon Sony Ericsson w którym został umieszczony analizator został trochę zmodyfikowany: umieszczono w nim odpowiednie oprogramowanie i diodę LED. Aby zbadać swoją krew, wystarczy jej kroplę nanieść na specjalną płytkę przy sensorze optycznym, naprowadzić na nią ruchomą diodę, zrobić zdjęcia i... czekać aż specjalny program zanalizuje osocze pod kątem różnych choróbsk i wirusów.
Cały system możemy sobie zainstalować w telefonie w całkiem przystępnej cenie, gdyż wbrew pozorom nie jest on bardzo drogi. Daje to nadzieję na to, że kiedyś trafi on do sprzedaży i pozwoli walczyć z takimi chorobami jak AIDS, przenoszonymi właśnie przez wirus HIV.
Tagi: AIDS, choroba, choroby, HIV, Sony Ericsson, wirus, wirusy, zarazek, zarazki