Setki uczniów w Australijskich szkołach otrzymało darmowe prezerwatywy, dzięki akcji "TXT 4 free condomz". A co na to rodzice?
Rodzice nie są zadowoleni, ponieważ ich zdaniem akcja zachęca dzieci do uprawiania miłości, także te, które wedle prawa jeszcze nie mogą uprawiać seksu.
Marie Stopes International, firma-pomysłodawca akcji, otrzymała 400 SMS-ów od dnia jej rozpoczęcia. Zdaniem pomysłodawców cel jest szczytny – ochrona młodzieży przed chorobami przenoszonymi płciowo.
Po wysłaniu SMS-a z imieniem, nazwiskiem i adresem dziecko otrzymuje dwa darmowe kondomy z dostawą do domu. W SMS-ie nie trzeba jednak wpisywać wieku, nie wiadomo więc ile lat ma "zainteresowany".
Rodzice i organizacje rodzicielskie nie są zadowoleni z akcji i uważają, że za jej sprawą tracą kontrolę nad tym, co dzieje się w życiu ich dzieci. Marie Stopes International broni się tym, że dzieci i tak mogą otrzymać darmowe prezerwatywy w przychodniach, tam również nie muszą podawać wieku. A wysłanie SMS-a jest mniej zawstydzające niż udanie się do przychodni.
Tagi: Australia, kondom, kondomy, Marie Stopes International, prezerwatywa, prezerwatywy, seks, sex, szkoła, szkoły