W Australii toczy się kłótnia nad kosztami wdrożenia systemu informatycznego do przyjmowania przez tamtejszą policję zdjęć oraz filmów wideo (m.in. zrobionych z telefonów komórkowych) z uwiecznionymi na nich przestępstawmi.
Rozwój systemu, który kosztować ma aż 8 milionów dolarów, rozpoczął się w zeszłym roku. Do dziś jednak nie jest dostępny.
Rządzący - zwolennicy systemu - twierdzą, że wychodzi on naprzeciw potrzebom, a dzięki zaangażowaniu nowych technologii obywatelom łatwiej będzie skontaktować się z australijską policją.
"To krok naprzód w stosunku od korzystania z budek telefonicznych do poinformowania o przestępstwie." - powiedział David Campbell, członek rządu odpowiedzialny za resort do spraw policji.
Opozycja uważa inaczej: "Wyobraźcie sobie, gdyby te 8 milionów dolarów zainwestować w ludzi, w szkolenie nowych policjantów. Uskutecznianie tej akcji pokazuje tylko, że brakuje nam policjantów, a do zapełnienia tej luki rząd zachęca obywateli."
Tagi: aparat fotograficzny, Australia, David Campbell, fotografie, Policja, przestępczość, przestępstwa, video, wideo, zdjęcia