Pewien Australijczyk kłócił się ze swoją żoną przez telefon komórkowy pędząc przy tym 200 kilometrów na godzinę.
33 letni kierowca nie tylko rozmawiał podczas jazdy. Prowadził bez prawa jazdy i pod wpływem alkoholu. Gdy zatrzymała go policja, mężczyzna przyznał się, że rozmawiał przez telefon komórkowy. W takiej sytuacji trudno było się nie przyznać...w końcu co gorszego mogło mu się przytrafić... dobrze, że wóz nie był kradziony ;-)
Policja podała, że mężczyzna kłócił się przez komórkę nawet wtedy, gdy nakazano mu zjechać na pobocze i zatrzymać samochód. Niektórzy lubią sporty ekstremalne;-)
Tagi: Australia, auta, auto, bezpieczeństwo jazdy, prawo, prawo jazdy, ruch drogowy, samochód, samochody