Kanclerz Niemiec nie mogła wczoraj siedzieć na trybunach podczas meczy Niemcy - Portugalia. Ale poprosiła swoich asystentów, żeby informowali ją na bieżąco, wysyłając jej SMS-y.
Angela Merkel uczestniczyła wczoraj w obiedzie podczas którego liderzy krajów Unii Europejskiej mieli usłyszeć od premiera Irlandii "Co dalej?" w związku z odrzuconym przez mieszkańców Irlandii traktatem lizbońskim. W tym samym czasie na stadionie w Bazylei Portugalia walczyła z Niemcami o wejście do półfinału Euro 2008.
Okazało się, że rezolutna pani Kanclerz znalazła sposób na to, żeby wiedzieć co dzieje się na boisku. Jako zapalona kibicka piłki nożnej nie mogła w końcu pozwolić sobie na to, żeby nie wiedzieć w jakiej sytuacji znajdują się jej "chłopcy". Na szczęście (dla Niemców) wszystko skończyło się dobrze:-). Portugalczycy wracają do domu.
Tagi: Angela Merkel, Bazylea, EURO 2008, futbol, mecz, mecze, Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, Niemcy, piłka nożna, politycy, Polityka, sport, wyniki meczów